Ostatnio pisałam o dobrodziejstwie, jaką jest domena publiczna i fakt, że dzieła twórców, których prawa autorskie wygasły są dostępne dla wszystkich, praktycznie bez ograniczeń. Wtedy było bardziej o teorii, dziś napiszę, jak to wygląda...
Project Gutenberg, czyli bierzcie i czytajcie
