Kindle z reklamami (Special Offers) – czym się różni od „zwykłego” Kindle?

Google Analytics nie może kłamać – coraz częściej pytacie o wersję Kindle z reklamami, czyli Special Offers. Nie jestem jej super zwolenniczką, ze względu na gwarancję czytników jedynie na terenie USA, ale zdaję sobie też sprawę, że wybieracie ją, żeby trochę zaoszczędzić, ryzykując, że czytnik się nie zepsuje – w wielu przypadkach „ryzyko” się opłaca, ale do rzeczy. Continue reading

Chciałbym czytnik ebooków, ale…- najczęściej zadawane pytania

Czytnik ebooków  - czy kupić?

Znajomi i nieznajomi coraz częściej interesują się czytnikami e-booków, jednak w ich głowach pojawiają się pytania, które dla zorientowanych wydają się proste, z kolei dla osób stojących przed wyborem brak odpowiedzi na nie to bariera nie do przeskoczenia. Postanowiłam zebrać je w jednym artykule, aby możliwie ułatwić podjęcie decyzji. Continue reading

Czy opłaca się kupić Kindle Paperwhite?

kindle-paperwhite

Jeśli ma się już jakiś inny czytnik e-booków? (W moim przypadku Kindle Keyboard, w Waszym – każdy inny czytnik e-booków bez podświetlanego ekranu.).

Nie mam tak, że muszę stanąć w kilometrowej kolejce, żeby jako pierwsza mieć sprzęt, którego jeszcze nie ma nikt albo mają nieliczni. Wolę przyjrzeć się recenzjom, zapoznać ze wszystkimi wadami i zaletami, przemyśleć zakup, żeby potem nie ustalać czy w parzyste dni tygodnia korzystać ze sprzętu X, a w nieparzyste z Y, a w niedzielę i święta to wypadałoby z Z. Nie mam tak też w przypadku e-czytników. Śledzę, doczytuję, jeśli trzeba dopytuję. Z tego też względu nie dopadłam Amazonu, kiedy umożliwił wysyłanie Kindle Paperwhite do Polski – mój Keyboard w zupełności mi wystarczył. Continue reading

E-bookowe karty w Empiku – dobry pomysł!

Kupowane e-booków w prezencie do dziś wydawało mi się nie do końca wykonalne, trochę też nieeleganckie. Nie miałam tego problemu z książką papierową, którą można włożyć pod choinkę, ładnie zapakować i wręczyć razem z czekoladkami. E-booka mogłam co najwyżej przesłać mailem, do którego dołączyłabym życzenia, taki mail pewnie też wylądowałby w skrzynce obdarowywanego, gdybym zdecydowała się na zrealizowanie któregoś z punktów Wish Listy np. w Amazonie. Continue reading

12 sposobów, jak popularyzować e-booki

popularyzacja ebookow

Do napisania tego artykułu zainspirował mnie wpis na blogu Miasto książek o tym, co można zrobić, żeby spopularyzować czytanie. Spora część porad dotyczy kształtowania kultury czytelniczej w najmłodszych – w przedszkolu, w szkole, w domu. Również jestem za tym, żeby dzieci rozpoczęły swoją przygodę z książką od tej tradycyjnej, żeby ją poczuć, trochę zniszczyć, zjeść trochę papieru, poślinić, porysować po niej, a co:). Warto jednak pokazywać dziecku również inne formy książki, w tym e-booki. Nie zmierzam jednak do namawiania Was – rodziców, wujków, cioć, dziadków i babć do popularyzowania e-booków wśród przedszkolaków, ale do popularyzowania e-booków, a przy tym i e-czytników w ogóle. Continue reading

Jak polskie księgarnie zachęcają do kupna ebooków?

Kondycja rynku książek elektronicznych w Polsce ma się coraz lepiej – e-booków w księgarniach przybywa i choć nie ma mowy o takim tempie rozwoju, jak w USA, to z miesiąca na miesiąc się ono zwiększa. Poniżej wykres przedstawiający przyrost e-booków w Amazonie i Virtualo na przestrzeni lat 2007-2012 (opracowanie powstało w kwietniu 2012 na potrzeby mojej pracy magisterskiej o Wpływie dedykowanych czytników e-booków na rynek książki elektronicznej w Polsce i na świecie). Continue reading

3,5 miesiąca bez publikacji – co zmieniło się na rynku ebooków?

ksiazkatradycyjna

3,5 miesiąca to całkiem sporo. Patrząc z perspektywy rynku e-booków, którego rozwój nabiera tempa również. Dlaczego 3,5 miesiąca? To mniej więcej wtedy pojawił się ostatni wpis na blogu. Co od tego czasu wydarzyło się na rynku? Co ominęło mnie, a co czytelników bloga? (statystyki podpowiadają, że wciąż tu zaglądacie). Zacznijmy!

Pod koniec sierpnia pojawiły się pierwsze zdjęcia i doniesienia o Kindle Paperwhite – nic dziwnego, już na początku września miała się odbyć konferencja Amazonu, który miał zaprezentować „nowe”.

Na „nowe” nie trzeba było długo czekać. Bezof zaprezentował następujące urządzenia:

  • Kindle Paperwhite z podświetlanym ekranem – 119$ za wersję z WIFI i 179 za wersję z 3G – na razie dostępne tylko w USA
  • Kindle Classic nowy – właściwie różni się od Kindle Classic tym, że ma czarną obudowę, a jego cena w wersji międzynarodowej to 89$ -
  • Kindle Fire HD i Kindle Fire HD 8,9″ – tablety, których cena to odpowiednio 199$ i 299$ mają być alternatywą dla iPadów – dostępne wyłącznie w USA

We wrześniu z ciekawą promocją wyszło również Nexto. „Czas na ebooki Polacy” to akcja, dzięki której można było kupić bestsellerowe ebooki za 9,90 zł, dodatkowo, do każdego największego zamówienia w danym dniu Nexto dorzucało Onyx Boox i62 Espresso. Z podobnymi inicjatywami zaczęły wychodzić inne polskie księgarnie – ebooki można było kupić bez VAT, albo otrzymać zwrot wydanych pieniędzy w postaci kodów rabatowych na zakup kolejnych tytułów. Wreszcie ebooki można było dostać w zamian za książkę tradycyjną – tę możliwość oferowało Publio na Krakowskim Targach Książki.

Była też jedna, a może dwie „rewolucje”. Niemcy zapowiedzieli czytnik txtr beagle za maksymalnie 20 euro – hasło promocyjne – „read only” doskonale tu pasuje – urządzenie ma zmieścić jedynie do 5 ebooków.

Rewolucję zapowiedziało również Legimi, proponując e-booki w abonamencie. W abonamencie za 19 zł miesięcznie, jak na razie na iPada – e-książki można było czytać dzięki specjalnej aplikacji. Wydawcy się jednak zbuntowali i z czytania w abonamencie na razie nic z tego (mimo że Legimi płaciło za każdą „przeczytaną” e-książkę – wg Legimi przeczytana to taka, w której czytelnik przekroczył darmowy fragment, który udostępnił wydawca). Po zawieszeniu usługi, Legimi  wystosowało listo otwarty.

Wpis jest podsumowaniem ostatnich miesięcy, więc może się spotkać z rozczarowaniem. To też pretekst, żeby wrócić do nieco bardziej regularnej publikacji, ot taka wprawka. Jakie wnioski można wysnuć z tej „zbiórki”? Nie będzie nic odkrywczego w tym, jeśli napiszę, że rynek e-książek w Polsce jeszcze powoli, ale jednak się rozpędza. Pamiętam, jak trochę ponad rok temu, temat e-booków z DRM był u nas tematem drażliwym – dziś niewiele się nad tym zastanawiamy – watermark to prawie standard. Podobnie z ofertą, kiedyś e-książek było jak na lekarstwo, teraz tytułów jest coraz więcej, w dodatku dystrybutorzy rozpieszczają nas promocjami. „Tak trzymać” to chyba dobre określenie.