Iriver Story HD miał swoją premierę kilka tygodni temu, natomiast dopiero w związku z tym, że Google eBooks otwiera dla niego swoje wrota, obiło mi się to szerzej o uszy. O co dokładnie chodzi? Czytnik ma być zintegrowany z kopalnią ebooków od Google’a, która będzie oferowała nie tylko bezpośrednie ściąganie na urządzenie darmowych e-książek, ale również ich zakup. Warto dodać, że książki będą przechowywane w tzw. „chmurze”, co oznacza, że dostęp do nich będzie możliwy również z innych urządzeń. Na razie mowa tu o integracji z Iriverami kupionymi w USA (do sprzedaży trafią 17. lipca), ale pewnie i z polskimi da się to jakoś zgrać.

Producent Irivera chwali się  przede wszystkim najwyższą, jak do tej pory rozdzielnością ekranu – 1024×768 (XGA) przy 6-calowym ekranie. Do tego ważną cechą czytnika jest wyższy kontrast i szybsze przewijanie stron.  Pomijając kwestię czytelności, nowy czytnik ma radzić sobie z DRMem i obsługiwać takie formaty, jak epub, txt, pdf, fb2 i djvu. I właśnie ze względu na obsługę tego ostatniego formatu może  mieć według mnie szansę na znalezienie zwolenników w Polsce. Dlaczego? Format djvu jest głównym formatem, który można spotkać w polskich bibliotekach cyfrowych, obok pdf i czasem jeszcze spotykanych plików tiff. Obecnie czytanie publikacji dostępnych w bibliotekach cyfrowych możliwe było głównie na ekranie monitora, ewentualnie w grę wchodziły wydruki. Doskonale zdaję sobie sprawę, jak niewygodne jest zarówno pierwsze, jak i drugie. W moim przypadku w grę  wchodziło czasem przerabianie pdfów na mobi,  ale z djvu nie dało się za wiele zrobić. Nie wiem ilu czytelników ebooków i posiadaczy czytników korzysta z bibliotek cyfrowych, ale być może ze względu na odsługiwanie tego formatu Iriver mógłby im podpasować.

Chętnie bym się nim pobawiła albo nawet kupiła pod warunkiem, że jego cena byłaby niższa, niż Kindla, co chyba na razie nie jest możliwe. Myślę natomiast, że Iriver może być ciekawą alternatywą dla kogoś, kto rozważa zakup Kindla, a nie chce się za bardzo bawić w kupowanie dobrego czytnika w dobrej cenie w Stanach. Niby plusem Irivera jest też to, że serwis na miejscu, jednak z tego, co czytam, to o obsłudze gwarancyjnej na poziomie Amazonu póki co możemy sobie tylko pomarzyć.

Czytnik Iriver Story HD dostępny jest m.in. w Empiku za 699,99 zł.

A jakie jest Wasze zdanie? Czy Iriver Story HD ma szansę konkurować z produktem Amazonu, czy w ogóle nie ma o czym mówić?