Kupowane e-booków w prezencie do dziś wydawało mi się nie do końca wykonalne, trochę też nieeleganckie. Nie miałam tego problemu z książką papierową, którą można włożyć pod choinkę, ładnie zapakować i wręczyć razem z czekoladkami. E-booka mogłam co najwyżej przesłać mailem, do którego dołączyłabym życzenia, taki mail pewnie też wylądowałby w skrzynce obdarowywanego, gdybym zdecydowała się na zrealizowanie któregoś z punktów Wish Listy np. w Amazonie.

Empik częściowo rozwiązał mój problem, bo w sklepach stacjonarnych proponuje e-booki na kartach. Niby nic, ale jednak sprezentować komuś e-booka w takiej formie jest niezłym pomysłem, a już na pewno lepszym, niż taki, o którym pisałam wyżej. Co prawda oferta jest jeszcze dość uboga, ale może w przyszłości Empik zdecyduje się na taką dodatkową półkę właśnie na karty pod każdą książką tradycyjną? Bo właściwie czemu nie „ufizycznić” trochę tego, do czego tak wielu nie może się jeszcze przekonać?

A mówili, że e-booków nie można dotknąć.:)

Karty z e-bookami prezentują się całkiem nieźle – z jednej strony to czytniki z okładkami konkretnych książek, z drugiej mamy opis zapewne z 4 strony okładki. Nie wiem, jak taki e-book wygląda w środku, pewnie znajduje się tam QR kod albo link, pod którym można pobrać książkę. Nie wiem też, jak wygląda sprawa z formatami. Ktoś kupił i może dopowiedzieć?:)